Jeśli spacerując w piątkowe popołudnie nad Stawem Górnym w Pionkach, natrafiliście na wracające z uśmiechami na twarzach i gadżetami w rękach dzieciaki, to znak, że dobiegł końca drugi tydzień letnich warsztatów kreatywnych z MOK w ramach akcji „Lato w mieście”. Czas na podsumowanie!
Za nami kolejne pięć dni (13-17 lipca), które udowodniły, że dziecięca wyobraźnia nie potrzebuje instrukcji obsługi – potrzebuje tylko przestrzeni. A przestrzeń Stawu Górnego, będąca naszą letnią bazą, po raz kolejny zagrała z nami w zielone.
Jak wyglądał ten tydzień?
Poniedziałek: Pierwsze nici porozumienia
Początek turnusu upłynął pod znakiem struktur – tych budowanych z klocków LEGO oraz tych zaplecionych z kolorowej włóczki, z której na zajęciach kreatywnych powstawały misterne kubeczkowe koszyczki. Choć zaczęliśmy oczywiście od najważniejsze, czyli stworzenia wspólnego kontraktu, bo przecież, żeby dobrze spędzić ze sobą czas, musimy grać do jednej bramki. Towarzyszyły nam też muzyka i taniec, które rozruszały dzieciaki.
Wtorek: Pod żaglami i okiem prawa
Już drugiego dnia dzieciaki przejął Klub Żeglarski Pionki. Szesnaście par oczu z zachwytem chłonęło opowieści o wietrze, węzłach i wodnych przygodach. Ale wakacyjna wolność wymaga też odpowiedzialności, dlatego tak ważnym punktem dnia było spotkanie z mundurowymi. Dzięki policjantom z Komendy Miejskiej w Radomiu wiemy już, jak bezpiecznie żeglować przez letnie miesiące. Dzień zamknęliśmy z dużą dawką energii podczas zajęć tanecznych.
Środa: Detektywi i nocni łowcy
Środek tygodnia przyniósł ze sobą „Tajemnicę zaginionego światła Latarnika”. Miejska Biblioteka Publiczna postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko. Śledztwo wymagało skupienia godnego Sherlocka Holmesa, ale kod do skrzyni został złamany Tego samego dnia – dzięki Kozienickiemu Parkowi Krajobrazowemu – zajrzeliśmy do tajemniczego świata nietoperzy. Czy wiecie, jak bezszelestnie poruszają się w ciemności? Nasze dzieciaki już wiedzą.
Czwartek: Wyprawa odkrywców
W czwartek naszym celem stał się Las Odkrywców w Ułężu. Jeśli istnieje miejsce, gdzie natura spotyka się z czystą, niczym nieskrępowaną przygodą, to jest to właśnie ten leśny park. Absolutnym hitem okazały się Lisie Nory – podziemne, ciemne korytarze. Były wspinaczki na Drzewo Odkrywców, były chwile grozy, gdy na moment zaginęła ulubiona czapka w wisienki (spokojnie, wróciła do właścicielki!) i pyszne lody. Wróciliśmy w zdobyty na miejscu drewniany oręż!
Piątek: Kreatywne zakończenie
Piątek przyniósł upragnione wyciszenie i ucieczkę w czysty artyzm, choć poranek zaczęliśmy jeszcze od energetycznego tańca. Później jednak pod palcami uczestników surowe sznurki powoli zamieniały się w misterne makramy, a podczas warsztatów plastycznych uczyliśmy się, jak zamknąć otaczającą nas naturę w ramach sztuki malarskiej.
Drugi turnus przechodzi do historii. Zostają po nim ślady farby na dłoniach, drewniane łuki oparte o ściany w dziecięcych pokojach i ta najważniejsza, niewidzialna pamiątka – wspomnienie tygodnia, w którym najlepsze było… po prostu bycie razem!
Dziękujemy uczestnikom za niesamowitą energię, a rodzicom za zaufanie. Łapiemy oddech i już od poniedziałku piszemy kolejny, trzeci rozdział „Lata w mieście”!



