Wakacje w mieście? Zdecydowanie mogą być pełne przygód! Za nami ostatni turnus „Lata w mieście” z MOK, a wraz z nim pięć dni wypełnionych ruchem, kreatywnością, odkrywaniem nowych pasji i świetną zabawą. Każdy dzień wyglądał inaczej, ale wszystkie miały wspólny mianownik – dziecięcą ciekawość, uśmiechy i energię, której mogliby pozazdrościć dorośli.
Hip-hop i LEGO na dobry początek
Hip-hopowe rytmy od pierwszych minut nie pozwoliły nikomu stać w miejscu. Zanim rozpoczęliśmy kolejne przygody, wspólnie stworzyliśmy kontrakt z zasadami obowiązującymi podczas nadchodzącego tygodnia – kilka prostych zasad, dzięki którym cały tydzień upłynął w atmosferze wzajemnego szacunku, bezpieczeństwa i dobrej zabawy. Później sala ponownie wypełniła się muzyką. Był śpiew, rytmika, ruch i mnóstwo śmiechu, a po obiedzie stery przejęła wyobraźnia. Kolorowe klocki LEGO zamieniały się w zwierzęta, fantazyjne budowle i konstrukcje, których nie powstydziłby się niejeden architekt.
Wiatr w żagle i… trochę poplątanych sznurków
Drugiego dnia przyszła pora na prawdziwą żeglarską przygodę. Dzięki Klubowi Żeglarskiemu uczestnicy poznali podstawy żeglarstwa, nauczyli się wiązać węzły i wypłynęli na staw, by zobaczyć, jak wygląda pływanie pod żaglami od środka. Po powrocie znów zrobiło się bardzo energetycznie. Instruktorka z Xtreme Fitness Pionki porwała dzieci do wspólnej zabawy tanecznej, a kiedy emocje nieco opadły, przyszedł czas na warsztaty rękodzielnicze. Kubeczki, włóczka i odrobina cierpliwości wystarczyły, by powstały kolorowe koszyczki. Owszem, sznurki czasem się plątały, zdarzały się małe westchnienia i grymasy, ale satysfakcja z własnoręcznie wykonanej pracy wynagrodziła wszystko.
Tajna misja zakończona sukcesem
Baletowe figury były tylko środową rozgrzewką. Chwilę później dzieci zamieniły się w prawdziwych detektywów i ruszyły na poszukiwanie zaginionej receptury na gniotka, przygotowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Pionkach. Zagadki znaleziono w błyskawicznym tempie, a każda rozwiązana łamigłówka prowadziła do kolejnego składnika potrzebnego do stworzenia antystresowej zabawki. Balony, mąka ziemniaczana i woda szybko zamieniły się w kolorowe gniotki, które niemal od razu zyskały własne imiona, a każdy z nich wrócił do domu ze swoim właścicielem. Na zakończenie dnia uczestnicy spotkali się z przedstawicielami Kozienickiego Parku Krajobrazowego. Była rozmowa o leśnych zwierzętach, a później twórcza praca z wykorzystaniem szyszek, plastrów drewna i innych darów natury. Z prostych materiałów powstały małe dzieła inspirowane lasem.
Tam, gdzie las staje się placem zabaw
Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów turnusu była wycieczka do Lasu Odkrywców. Wystarczyło przekroczyć bramę parku, by na kilka godzin zapomnieć o całym świecie. Zjeżdżalnie, drewniane konstrukcje, linowe przeszkody, drewniane instrumenty i dziesiątki zakamarków zachęcały do odkrywania kolejnych atrakcji. Jak zwykle największym powodzeniem cieszyły się lisie nory – trudno było zliczyć, ile razy dzieci znikały w ich podziemnych korytarzach. Do Pionek wróciło także całkiem spore stado pluszowych lisów, które szybko znalazły nowych właścicieli. A część uczestników postawiła na nieco głośniejsze pamiątki. Gwizdki skutecznie przypominały o sobie jeszcze długo po opuszczeniu parku i chyba nie pozwoliły zapomnieć o tej wycieczce nikomu, kto wracał z nami autokarem.
Bezpieczne wakacje i piękne zakończenie
Zanim przyszedł czas na pożegnania, uczestnicy spotkali się z funkcjonariuszami Policji, którzy przypomnieli najważniejsze zasady bezpieczeństwa podczas wakacyjnych wyjazdów. Rozmawiali o tym, jak zachować się w obcym mieście, co zrobić, gdy się zgubimy, i dlaczego warto zachować ostrożność w kontaktach z nieznajomymi. Później był mecz na trawie, obserwowanie kaczek pływających po stawie i spokojniejsza część dnia – plecenie makramowych liści. Każdy zabrał swoją pracę do domu, podobnie jak wspomnienia z całego tygodnia. Po naleśnikach przyszła pora na ostatnie zadanie. Na płótnach zaczęły pojawiać się letnie plaże – jedni wybierali farby, inni kredki, ale wszystkie prace łączyło jedno: wakacyjny klimat i ogromna wyobraźnia. Na zakończenie każdy uczestnik otrzymał drobny upominek od Miejskiego Ośrodka Kultury, a wspólna przygoda dobiegła końca.
Do zobaczenia!
To był tydzień pełen nowych znajomości, pierwszych żeglarskich doświadczeń, tańca, zagadek, kreatywności i mnóstwa śmiechu. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za fantastyczną atmosferę, a naszym partnerom za wspólnie przygotowane zajęcia. Mamy nadzieję, że tegoroczne „Lato w mieście” pozostanie w pamięci dzieci jeszcze przez długi czas. A sądząc po uśmiechach na zdjęciach – jesteśmy o to całkowicie spokojni.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z ostatniego turnusu „Lata w mieście”!



